piątek, 3 listopada 2017

Z życia lalek

Dzisiaj nie będzie pokazu mody i urody. Postanowiłam wstawić trochę ujęć z życia naszych lalek, czyli wszystko to, czego normalnie nie widać. Większość zdjęć zrobiłam przy użyciu telefonu i ich jakość nie jest powalająca, ale jest to post z przymrużeniem oka, więc mam nadzieję, że to nie przeszkodzi w odbiorze i wywołaniu uśmiechu.

Życzę przyjemnego oglądania :-)

Nie, nie dwoi Wam się w oczach: tu są dwie lalki Madeline. I nie, nie mieszkają z nami obie. Kupiłam dwie po okazyjnej cenie i jedną dałam w prezencie córce, a drugą - jej kuzynce.


Potem Madeline została przyrównana do Barbie...


...a następnie rozebrana.


Wyprosiła nową sukienkę...


która spodobała się też innym lalkom. Nie sposób jednak trafić do przekonania niektórych blondynek, że ta sukienka leży idealnie jedynie na Madeline.


Naszym lalkom zdarza się stać w niewygodnej pozycji...


przewrócić...


oraz tańczyć...


siedzieć w łazience po zabiegach pielęgnacyjnych...


ale także leżeć...



Nasze lalki przymierzają ciuchy...


buty...


okulary...


oraz stroje od kreatywnych projektantów...


A przede wszystkim bardzo cieszą oko, gdy się spogląda na półeczkę:-)