Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunset Shimmer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunset Shimmer. Pokaż wszystkie posty
środa, 11 lipca 2018
Soczyście kolorowa
sobota, 30 czerwca 2018
Sunset Shimmer
Każda okazja jest dobra, żeby powiększyć zbieraninę lalek. Razem z mężem za taką okazję uznaliśmy zakończenie roku szkolnego (w zasadzie przedszkolnego), by obdarować naszą pociechę lalką, o której marzyła od jakiegoś czasu. Lalki z serii Equestria Girls nigdy nie należały do moich ulubionych, ale jak wiadomo dzieci mają zupełnie inny gust.
Najpierw próbowałam wybrać którąś z pomocą siostry. Stałyśmy przed sklepową półką bezradne, bo żadna nie chciała przypaść nam do gustu. Siostra powiedziała, że to jak wybierać między brzydkim, a brzydkim.
Lalka miała być niespodzianką, ale w końcu uznałyśmy, że niech sobie sama wybierze. Zapytana, którą lubi najbardziej, bez wahania wskazała Sunset Shimmer. Obie z siostrą uznałyśmy, że wybrała najładniejszą, bo kolor jej skóry (w zasadzie plastiku) jest zbliżony do ludzkiego :-).
Po zrobieniu zdjęć sama jestem zaskoczona, że lalka mi się podoba, bo ma nawet ładną buzię. Włosy ma przepiękne, a w dodatku mięciutkie, wręcz aksamitne. Jej artykulacja jest dość uboga - zgina jedynie ręce w łokciach i to dość topornie. Jeszcze nie była rozbierana z oryginalnego stroju, więc nie wiem, jakie niespodzianki mnie czekają przy tworzeniu dla niej garderoby. Z pewnością niedługo się okaże...
Najpierw próbowałam wybrać którąś z pomocą siostry. Stałyśmy przed sklepową półką bezradne, bo żadna nie chciała przypaść nam do gustu. Siostra powiedziała, że to jak wybierać między brzydkim, a brzydkim.
Lalka miała być niespodzianką, ale w końcu uznałyśmy, że niech sobie sama wybierze. Zapytana, którą lubi najbardziej, bez wahania wskazała Sunset Shimmer. Obie z siostrą uznałyśmy, że wybrała najładniejszą, bo kolor jej skóry (w zasadzie plastiku) jest zbliżony do ludzkiego :-).
Po zrobieniu zdjęć sama jestem zaskoczona, że lalka mi się podoba, bo ma nawet ładną buzię. Włosy ma przepiękne, a w dodatku mięciutkie, wręcz aksamitne. Jej artykulacja jest dość uboga - zgina jedynie ręce w łokciach i to dość topornie. Jeszcze nie była rozbierana z oryginalnego stroju, więc nie wiem, jakie niespodzianki mnie czekają przy tworzeniu dla niej garderoby. Z pewnością niedługo się okaże...
Subskrybuj:
Posty (Atom)